• Wpisów:372
  • Średnio co: 10 dni
  • Ostatni wpis:7 lata temu, 22:35
  • Licznik odwiedzin:32 100 / 3762 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
Boże, Boże.
Nienawidzę swojego zatwardziałego serca, które wyrywa się nie tam, gdzie trzeba.
To takie gówniarskie, a takie "na czasie".
 

 
Czy to normalne słuchać czegoś milion razy w kółko?

Masz 20lat a czujesz się jak sardynka w puszce?
-piona-

Dobrze, że nie mam przyjaciela, który byłby dla mnie 24 na dobę.

Boże, dziękuję Ci, że chronisz ludzi przede mną.
 

 
Taką wodą być.
Jest piękna nawet gdy gram ją osobiście.
 

 
Nie ma nic gorszego, niż zakochany facet, podczas gdy Twoje myśli krążą wokół zielonej wyspy.
 

 
Zauważyłam, że straszna ze mnie gówniara !
20 lat i takie dramatyzowanie ?!
To wszystko przez to, że oduczyłam się pisać,
bo i odszedł ktoś, o kim pisałam miliony kartek.
Są nowi, ale to już nie to samo.
Tzn nie.
Generalnie nie dramatyzuję przez jego odejście - NIE, NIE.
Dramatyzuję, bo oduczyłam się pisać.
To internet pochłania moje emocje.

Ale może to dobrze?
skończyło się liceum,
skończyła się wrażliwość na słowo pisane.

Przepraszam za to deprawowanie.
Ja, Joanna, stara krowa, zwana kólką przez "ó" wyrażam chęć poprawy prosząc jednocześnie o cierpliwość i wybaczenie.

Wszystko się zmienia.
Za szybko.
Czasem nie mogę tego ogarnąć w myślach,
nie mówiąc o czynach.

Chciałabym się zakochać tak,
żebym nie musiała myśleć
i niszczyć.

Ale btw,
czy do tego trzeba miłości ?
Może po prostu alkohol załatwi za mnie wszystko ?

Ale ja nie piję do lustra.

To niech już będzie ta miłość.
Np. do zwierząt,
bo za cholerę nie mogę się przemóc,
żeby jakiekolwiek zwierzę polubić.

Śpijcie dobrze Myszki moje
  • awatar Coś tam ^^: 20? Joanna? To coś nas łączy już :D
  • awatar Gość: zawsze jak pacze na Twe wywody, to tez mam ochote napisac jakas nocie psocie. tak tylko chcialam dac znak, ze wciaz tu jestem.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
ja pierdole kurwa mać.
chcę stąd spierdalać jak najdalej.
Niech mnie ktoś kurwa stąd weźmie,
bo jebnę.
  • awatar Coś tam ^^: jak bedziesz chciala pogadac to wal bez stresu.mozemy sobie pomoc. pozdrawiam.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Ja pier-do-le!
powiedzcie mi, czy tylko ja żyję
w domu wariatów,
czy Wy też tak macie ?

Opiździeli na starość.
jedno i drugie.
dlaczego ja kurwa nie wyjechałam na studia
do tego pieprzonego, wylansowanego krakowa ?
albo gdziekolwiek, byle w chuj stąd.
  • awatar Gość: wyprowadź się ze mną do Zabajki. oferuję 2 osobowy namiot. będzie fajnie. lepiej. yhym.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Chce mi się płakać.
i potrzebuję męskiego trójkąta.
natychmiast!
 

 
Cześć.
Żyję.
jestem tu codziennie,
ale nie umiem się spiąć
i napisać czegokolwiek,
jak z łatwością robiłam to kiedyś.
jutro idę do radia.
będę mieć audycję o mężczyznach.
nie wiem dokładnie co to będzie,
ale mogę wam spisać relację.

w ogóle to się wkurwiłam dziś.
kolejny facet powiedział mi,
że jak znajdę sobie kogokolwiek,
to i tak będzie święto lasu.

w chuj z tymi wszystkimi facetami!
 

 
Zgubiłam się.
Jak mi ktoś powie, gdzie jest Asia sprzed roku,
to dostanie cukierka i buziaka.
  • awatar Gość: podobno zakopali ją pod drzewem w Marózku. takie ploty krążą na mieście. (wisisz mi cuksa)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
myślałam, że się zakochałam.
Tak bardzo się przestraszyłam.
próbowałam sobie go jakoś obrzydzić,
żeby się nie nakręcać.

A ja po prostu tęsknię za Elfem.
 

 
jestem po prostu wkurwiona całym dzisiejszym dniem.
telewizor na full, z dołu słychać idealnie.
kurwica może człowieka wziąć.

moje przejęzyczenie spowodowało we mnie totalny wkurw, bo nie o to mi chodziło, co wyszło.
Teraz się pewnie dowiem, że sprawiłam straszną przykrość, i znowu nie będę wiedziała jak się zachować - czy czuć się winną czy pozwolić na przelot. next to nose.

rzygać mi się chce, jak widzę tę wszechogarniającą wszystkich "miłość",
bo to pogłębia moje wątpliwości w normalne ułożenie sobie życia z mężczyzną JAKIMKOLWIEK.

Miałam się jutro odstresować idąc na normalne, studenckie piwo w gronie znajomych,
to kurwica mnie bierze, jak sobie pomyślę, co się dzieje z humorami wszystkich dookoła.

Ogólnie jestem jakoś dziwnie mega wkurwiona, więc lepiej nie podchodzić do mnie bez broni.

...
 

 
Kocham literaturę staropolską wtedy i tylko wtedy, gdy nie muszę się jej uczyć, tylko po prostu swój ukochany okres w dziejach chłonąć.

Tak, tak.
Mówi to studentka pierwszego roku filologii polskiej.

W sobotę będę w Warszawie.
Kolejny raz.
I myślę sobie, że dla takich chwil, jakie mnie czekają warto przemęczyć te ponad 6 godzin w autobusie ; )
 

 
no i zobaczyłam.
i co ? może dobrze byłby Go nie widzieć ?
 

 
myślę sobie, że najwyższa pora odciąć pępowinę i zabrać swoje życie w SWOJE ręce.
 

 
NIE WYGRAŁAM 50 000 000


czyli jednak nie kupię sobie Mercedesa bądź ewentualnie Land Rovera dwójki, perfumy z Gucci, pędzla z Sephory, butów od Louboutina, tej przepięknej kredki do oczu z Lancome, karnetu na aerobik, kuracji wyszczuplająco - pobudzającej ;o, wycieczki do Turcjii i Indii, sukienki od Zienia ♥, iPada, 50litrów martini asti, pióra z parkera, gitary elektro - akustycznej, podkładu z max factor, haktolitrów herbaty karmelowej z Dilmah albo czarnej z Sagi, roweru o jakim marzę , ścigacza..., calusieńkiej dyskografii DT i biletu na ich koncert.

(swoją drogą - już wiecie, co chce dostać na urodziny za rok )
no taki mały diabełek materialistycznego egoizmu się we mnie pobudził....
 

 
Chłopak mojej koleżanki, który się we mnie zakochał, zrobił wszystkich w chuja, pokazał swój egoizm, debilizm i dziecinne zachowanie - mówiąc mi (po 2 czy 3 miesiącach milczenia), że chciałby znowu się ze mną przyjaźnić.

ŻAL.

Przyjaźń to było za duże słowo do relacji, jaka łączyła mnie z Elfem przez 3 lata, a co dopiero relacja z jakimś M.

Bażant mnie wkurwił na max.
aż rzygać mi się chce, jak przez myśl przelatuje mi jego morda.

studia - jeden wielki pytajnik.
tzn - moje urojone wyobrażenia.
że nie dam rady
że z kasą przesadzę
że ta pierdolona matma się ode mnie nigdy nie odczepi

ukochany Pan Tata nadrabia stracone 7 lat.
W PORĘ generalnie.
zwłaszcza, że my już jesteśmy dorośli.
(ok, tylko ja, ale W. ma już lat 16)

S. ma swojego Misia,
i niech ma - ale chujowo JA się z tym czuję.

i wiem, ze teraz jestem baaaardzo egoistycznie nastawiona do świata, ale ja po prostu tak bardzo chciałabym Go zobaczyć po raz ostatni....
 

 
długo mnie tu nie było.

przeżyłam najlepsze wakacje w życiu.

poznałam milion osób, którzy tak dużo wnieśli w moje życie.

dziś mogłam zobaczyć na własne oczy Elfa.
Ale jak zwykle.
oj, głupia Asiu, głupia!

Mirosław we mnie zakochany.
....

Przemysław - cisza - czekam na pełnię, bo wtedy się odezwie.
no co? taka już nasza 'tradycja'.

Damianka popieprzyłam, On pojęczał, popłakał, ale w końcu dał se siana.

Janek (<hahaha> udawał że umie tańczyć, będąc przy tym tak obleśnym, że sorry.

a moje myśli wciąż kierują się same na zupełnie inne tory.

nie mogę się przyzwyczaić do tych moich krótkich włosów.
ciągle się układają inaczej, niż bym chciała.

jutro graffika i nowy świat.
- zakupy urodzinowe dla dwóch małych księżniczek.

może się skuszę na jakiś nowy cień z inglota.

boję się 4-13 sierpnia bardziej niż kiedykolwiek.

szlag mnie trafia z tą pogodą i szybko ulatniającymi się wakacjami.

ej, a co ja zrobię, jak się nie dostanę na te studia ? ((

pod tym względem pokazałam totalną niedojrzałość, niedbałość i dziecinadę.

wkurwia mnie fakt, że tak się uwsteczniam przez ten laptop. ;//
 

 
wyniki beznadziejnie, mimo że zdałam.

jutro jadę złożyć dokumenty do szkoły,
w poniedziałek trzytygodniowa IDYLLA !
  • awatar Gość: co z tych notek jak odbiorca nic nie zrozumial. Arl, ludzie niczego nie rozumieja. ludzie sa glupi i ludzi trzeba odstawic na bok. innego wyjscia nie ma.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
i nawet nie wiecie, jak mało mam w sobie odwagi.
 

 
i nawet nie wiecie, jak pięknie napisała 3 notki na blogu.
 

 
po co płakać, jak można nie płakać ?
dlaczego to, co dobre, zawsze się kończy?
dlaczego brakuje mi przeszłości, zamiast radości z dzisiejszego dnia?
dlaczego tęsknie za Nim i za Nią, kiedy była 'tylko moja' ?
wiem. bo tylko wtedy to była moja najukochańsza KurwaKsiężniczka.
 

 
głupia jestem jak but.
śni mi się codziennie,
bo codziennie za nim tęsknię.
ale pierwsza nie otworzę japki do niego.
jego kolej.
w poniedziałek wyniki z matur.
zaczynam się bać.
jednak stosunki międzynarodowe.
filologię ang zostawię sobie od przyszłego roku.
 

 
<3
<3
<3

ZAKOCHAŁAM SIĘ W NIM !
 

 
JA SIĘ W NIM ZAKOCHAŁAM
  • awatar Gość: w kimże znowu? :o
  • awatar RoxyOlsen♥: genialny blog;*** zapraszam do mnie :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Rozmawiają dwa pająki:
-co robisz?
-oglądam motylki.
-a skąd masz?
-ściągam z sieci...
 

 
zakochał się we mnie chłopak mojej bliskiej koleżanki. ewidentnie.

kuźwa, ja to mam 'szczęście'...

ścięcie włosów (dość radykalne) sprawiło, że teraz czuję się bardziej kobieco i seksownie.
i w dupie mam opinie P. że wyglądam na 40lat.

pf!

a różnica jest - niewątpliwie.

pierwsze zdj - mistrzostwo.
wyglądam jak ciele prowadzone na ubój.
ale włosy mam za to długie ^^
  • awatar coursingRiverrr: wiiiiiidziiimy xD
  • awatar Gość: 40 lat?! jak dla mnie spokojnie na 55... :D (mam nadzieję, że widzimy się u Pauli łobuzie!)
  • awatar coursingRiverrr: chciałam sprawdzić, czy DO ODWAŻNYCH ŚWIAT NALEŻY ; )
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 
powiedzcie mi, jak można być takim tępakiem ?!

jeżeli mówisz debilowi, (niekoniecznie wprost) że masz go w dupie, a ten nadal pisze do Ciebie - to zabijcie mnie, albo nie wiem - bo pojęcia nie mam co z takim zrobić.

swoją drogą, ja to mam jebane pseudo szczęście do takich zakochanych kretynów.

tak, jakbym nie mogła się zakochać normalnie i być kochaną przez kogoś NORMALNEGO, a nie jakiegoś :
a) przefilozofowanego indywidualisty o zaburzonej osobowości, który pisze do mnie takim językiem, że za chuja go nie ogarniam
b) obrzydliwie zboczonego dwudziestotrzyletniego chłopaczka, który pisze do mnie, że ma mokre majtki i że się posika zaraz ;/
c) chłopaka mojej bardzo bliskiej koleżanki.

ten trzeci normalny, najlepszy - ale zajęty.
(żeby nie było, że jego też 'krytykuję'

wiecie, co jest najgorsze?

że czasem jeszcze myślę o kimś, o kim powinnam zapomnieć.
 

 
<fragment wypracowania mojej koleżanki na temat filmu "pianista"> "...) najbardziej wstrząsnęły mną mordy Żydów (...)"
 

 
<koberr> Co może być gorszego od kamyczka w bucie?
<koberr> Ziarenko piasku w prezerwatywie.
 

 
<BuRToN> Wchodzę na przystanku do tramwaju i widzę że z daleka biegnie jakaś babka. Ropędzona wpada do środka ale drzwi przycieły jej nogę i bidulka przewracając się wylądowała głową w kroczu kolesia. Babka wstała i otrzepując się mówi: "Przepraszam ale chciałam zdążyć jak stał..."!
 

 
Jedyne słowo, które przychodzi mi dziś do głowy, to τέλος.

Nie, że umiem grecki - po prostu chciałam się popisać znajomością obsługi tłumacza.



robiłam dziś dyskowe porządki.

znalazłam miliardy zdjęć, o których istnieniu zapomniałam.

- a kiedyś dałabym się udusić, byleby tylko ktoś ich nie widział.



i potrafię zrozumieć, że ta informacja nie wniosła niczego interesującego w życie reszty świata.



ogólnie, wynalezienie ZDJĘCIA jest dla mnie chyba jednym z największych fenomenów.

ten, kto mnie zna - ogarnia moją melo-dramatyczność i rozczulanie się nad wspomnieniami,

dlatego zdjęcia są dla mnie strzałem w 10.



swoją drogą nawet nie wiedziałam jak tragicznie wyglądałam lat temu 2.

no i nie wiedziałam, że miałam aż tyle różnych "fryzur".



jedyne, co się nie zmienia od kilku lat, to kształt ciała -> KULKA ^^



ale nie o tym chciałam.

jeśli już mowa o τέλος to doświadczam ich codziennie kilka.

na szczęście matoory bihajnd mi.



swoją drogą, nie spodziewałam się, że rozszerzony poszedł mi tak dobrze.. ; o

hm.. dobrze jak dobrze.

i tak myślałam, że zupełnie nie dam rady słuchaniu i czytaniu.



wypracowanie - tragedia.

tandeta

kicz

dziecinada



WITAMY W UMIEJĘTNOŚCIACH JOANNY S. ^^



ale o końcach miało być.

więc powiem wam tyle - moje końce są z każdym dniem coraz mniej zniszczone.

pewnie się boją tego ścięcia.



i tak zetnę!



i nie mogę się już tego doczekać! *.*







znowu zaczęłam słuchać piosenek z paróffkowej płyty i czuję się rozlazła.

zimny prysznic jutro.

dziś gorąca piana i odlot do krainy snów.



mam tylko nadzieję, że nie do snów takich jak te dzisiejsze. ; oo



swoją drogą (nr 852) ,

za jakiś czas zaczynam na nowo pisać do B.



czekanie jest nieziemskie!
 

 
rana się goi, prezentacja się pisze.

bażant wkurwiający na max.

ja to mam szczęście do tych 'ukochanych'.
 

 
Życie jako śmiertelna choroba przenoszona drogą płciową